Case study · Gastronomia · Zarząd

Z długów do 7,7 mln zł zysku w ciągu roku

Nowy CEO ogólnopolskiej sieci ponad 20 restauracji miał w ciągu roku wypracować 7,5 mln zł zysku. Zarząd pracował wtedy osobno, każdy dyrektor w swoim obszarze. Dziewięć miesięcy po uruchomieniu procesu firma zamknęła rok wynikiem 7,7 mln zł.

Klient

CEO i zarząd sieci ponad 20 restauracji

Zakres

Strategia, kaskadowanie celów, odpowiedzialność zarządu

Skala

Dwudniowe warsztaty i comiesięczne spotkania po dwie godziny

Efekt

7,7 mln zł zysku

7,7 mln zł

zysku po roku, przy celu 7,5 mln zł, w sieci, która wcześniej nie pokrywała kosztów

9 miesięcy

od uruchomienia procesu do osiągnięcia wyniku

20+

restauracji w sieci działającej od 18 lat

3 miesiące

po tym czasie cały zarząd pracował na wspólny cel

CEO poza operacjami

właściciel roli wyszedł z bieżących spraw i skupił się na wyniku

Klient

Kto zgłosił się po pomoc

Polska sieć ponad 20 restauracji działa na rynku od 18 lat. Po kilku latach, w których przychody nie pokrywały kosztów, firma została sprzedana funduszowi inwestycyjnemu. Nowy właściciel powierzył funkcję CEO osobie, która wcześniej pracowała w organizacji i znała ją od środka.

Zadanie postawiono jedno i bardzo konkretne. W ciągu roku firma miała wyjść z zadłużenia i pokazać 7,5 mln zł zysku.

Problem

Cel miał jednego właściciela, a nie zarząd

Odpowiedzialność za wynik spoczywała na CEO, natomiast pozostali członkowie zarządu patrzyli wyłącznie na swoje obszary i bieżące zadania. Wynik firmy nie był traktowany jako wspólne zadanie, a priorytety nie zostały uzgodnione na poziomie całego zespołu.

W praktyce oznaczało to, że CEO ciągnął cel sam, jednocześnie zajmując się operacjami. Każdy dyrektor mógł uczciwie powiedzieć, że wykonuje swoją pracę, a firma i tak nie zbliżała się do wyniku.

Transformacja

Co się zmieniło

Na początku

Zadłużona firma po zmianie właściciela. CEO odpowiada za ambitny cel finansowy, robi to jednak bez zarządu pracującego na ten sam rezultat.

Po dziewięciu miesiącach

Cały zarząd podporządkował działania jednemu celowi. Każdy dyrektor szukał własnego sposobu wniesienia wkładu w wynik, a CEO mógł wycofać się z operacji.

Mechanizm

Jak pracowaliśmy

Główny cel firmy został rozłożony na konkretne inicjatywy poszczególnych członków zarządu. Każdy dyrektor sam nazwał, co w jego obszarze przyniesie wynik, i przyjął za to odpowiedzialność.

Równolegle pracowaliśmy nad przekonaniem, że rezultat firmy zależy od decyzji każdej osoby przy stole. Bez tej zmiany kaskadowanie celu zostałoby kolejnym arkuszem, do którego nikt nie wraca.

Struktura

Współpraca krok po kroku

1

Dwudniowe warsztaty zarządu

Ustaliliśmy wizję rozwoju firmy, główne cele i priorytety na rok. Zarząd po raz pierwszy rozmawiał o wyniku jako o wspólnym zadaniu.

2

Przełożenie celu na inicjatywy

Cel 7,5 mln zł został rozpisany na konkretne inicjatywy przypisane imiennie członkom zarządu.

3

Comiesięczne spotkania po dwie godziny

Zarząd przeglądał postępy, nazywał przeszkody i aktualizował plan. Spotkanie miało stałą strukturę i stały termin.

4

Koordynacja między obszarami

Pomiędzy spotkaniami pilnowaliśmy współpracy dyrektorów i aktualizacji planu, żeby inicjatywy nie zaczęły sobie przeszkadzać.

5

Raportowanie w aplikacji online

Postęp każdej inicjatywy widział cały zarząd, dzięki czemu spotkanie służyło decyzjom, a nie ustalaniu stanu faktycznego.

Dowód

Rezultaty dla firmy

7,7 mln zł

zysku na koniec roku, przy celu 7,5 mln zł

+200 tys. zł

ponad postawiony cel finansowy

3 miesiące

do momentu, w którym cały zarząd pracował na wspólny cel

9 miesięcy

od uruchomienia procesu do osiągnięcia wyniku

Porozmawiajmy

Twój zarząd pracuje na jeden wynik?

Opowiedz mi, jak dziś wygląda u Ciebie rozmowa o celach, a powiem wprost, czy to obszar, w którym pracuję.